W rektoracie zawisły dwa nowe obrazy autorstwa prof. Zbigniewa Gorlaka. Oba dzieła podejmują temat pamięci o wybitnych postaciach Kościoła, których życie naznaczone zostało doświadczeniem wojny, cierpienia i heroicznej służby drugiemu człowiekowi.
Pierwszy obraz poświęcony jest księżom męczennikom z Dachau. Artysta podzielił kompozycję na dwie części, które rozdziela wizerunek bramy obozowej. Ta sama brama, przez którą kapłani zostali wprowadzeni do obozu koncentracyjnego, staje się symbolem przejścia pomiędzy dwiema rzeczywistościami.
Dolna część obrazu ukazuje piekło obozu koncentracyjnego. Wśród symbolicznych elementów pojawiają się liczby 868 – oznaczająca liczbę polskich księży zamordowanych w Dachau – oraz numery 28 i 30, odnoszące się do baraków, w których więzieni byli duchowni. Na obrazie można dostrzec konkretne twarze kapłanów wraz z naszywkami identyfikującymi ich narodowość. To poruszające świadectwo ich cierpienia, ale również zachowania godności w nieludzkich warunkach.
Górna część dzieła przedstawia dusze męczenników wznoszące się ku niebu. Otwierające się przed nimi bramy raju stanowią symbol ostatecznego zwycięstwa dobra nad złem. Ta sama brama, która wprowadziła ich do obozowego piekła, staje się drogą prowadzącą do wieczności. Obraz ukazuje, jak blisko siebie mogą współistnieć dobro i zło oraz jak nawet w najciemniejszej rzeczywistości człowiek może odnaleźć drogę do świętości.
Drugie dzieło przypomina postać dziś nieco zapomnianą, ale niezwykle ważną dla historii polskiego duszpasterstwa emigracyjnego – ks. infułata Edwarda Lubowieckiego. Był on więźniem trzech obozów koncentracyjnych oraz nazistowskich więzień przy ul. Montelupich w Krakowie i w Mysłowicach. W czasie okupacji pełnił funkcję sekretarza kardynała Adama Stefana Sapiehy i aktywnie angażował się w pomoc mieszkańcom Krakowa. Szczególną opieką otoczył rodziny polskich profesorów aresztowanych i wywiezionych przez gestapo.
Po zakończeniu wojny ks. Lubowiecki stworzył struktury polskiego duszpasterstwa w Niemczech i przyczynił się do jego dynamicznego rozwoju. Na obrazie został przedstawiony w blasku światła. Artysta świadomie nie umieścił aureoli – choć ks. infułat nie został oficjalnie ogłoszony błogosławionym ani świętym, dla wielu pozostaje wzorem świętości i niezłomnej służby.
Szczególnym elementem kompozycji są czerwone guziki przy sutannie. Nie są one jedynie symbolem kościelnej godności, ale także znakiem męczeństwa rozłożonego w czasie – cierpienia, które nie dokonało się w jednej chwili, lecz trwało przez lata wojny, prześladowań i odpowiedzialnej służby Kościołowi oraz Polakom rozsianym po świecie.
Oba obrazy stanowią nie tylko cenne dzieła sztuki, ale również ważne przypomnienie o ludziach, którzy w obliczu największych prób pozostali wierni swoim wartościom. Od dziś będą one towarzyszyć codziennej pracy rektoratu, zachęcając do refleksji nad historią, pamięcią i znaczeniem świadectwa życia.

