Polska Misja Katolicka


    Powszechnie uważa się miesiące maj i październik za miesiące maryjne. Według kalendarza liturgicznego, najwięcej świat związanych z życiem Matki Bożej przypada jednak w okresie pomiędzy 5 sierpnia a 15 września, jest ich sześć, a w samym tylko sierpniu – cztery.

Najważniejszym ze świąt jest Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, przypadające 15 sierpnia. Należy do najstarszych i najbardziej rozpowszechnionych oraz ubogaconych licznymi tradycjami ludowymi. Kult Maryi Wniebowziętej wyróżniał się pośród innych tym, że pod Jej wezwaniem wystawiono wiele świątyń, powstało osiem zakonów, a uświetniony jest wspaniałą i bardzo bogatą tradycją ludową. W historii Polski związany jest także z tzw. wojną bolszewicką w 1920 r. i obroną przed zalewem rosyjskim. Dzień 15 sierpnia jest również świętem narodowym ludowców i Wojska Polskiego.

Ale wróćmy do istoty święta. Prawdę o wzięciu do nieba Maryi z ciałem i duszą ogłosił jako dogmat wiary papież Pius XII w dniu 1 listopada 1950 r., czyli patrząc z punktu 2000-lecia historii Kościoła, stosunkowo późno. Nie mniej już w IV wieku zajmowano się końcem ziemskiego życia Maryi, a szczególnie od soboru efeskiego (431 r.) podkreślano znaczenie Maryi w życiu Jezusa, nazywając Ją Bożą Rodzicielką. Papież św. Sergiusz na przełowie VII i VIII wieku wprowadził liczne święta maryjne, w tym świętowanie Jej wzięcia do nieba. W pierwszych wiekach uroczystość ta znana była pod nazwą „zaśnięcia Maryi”(dormitio) i wiązała się z podkreśleniem, że Maryja nie umarła śmiercią naturalną, lecz z ciałem i duszą zabrana została do nieba. Wśród miejsc „zaśnięcia” Maryi wymienia się: Dom Dziewicy Marii w Efezie, inaczej: Dom Matki Bożej w Meryem Ana, Górę Oliwną, Górę Syjon w Jerozolimie. W późniejszym czasie, w XV wieku, nazwano to święto Wniebowzięciem Najwiętszej Maryi. W Konstantynopolu (dzisiejszy Istambuł) uroczystość ustalono na 15 sierpnia, w tym samym czasie wprowadzono je na Zachodzie. Pewne spory dotyczące samej śmierci i miejsca zaśnięcia, nieistotne dla głębi prawdy, stanowią długą historię kultu maryjnego, która wymagała nieraz poprawek i wyjaśnień. Sprawę zakończył Pius XII ogłoszeniem dogmatu.

Orzeczenie Piusa XII było oficjalnym potwierdzeniem drogi Kościoła, które ma uporządkować wypowiedzi teologów, nauczanie papieży i biblistów, bardzo wielu świętych i w jakimś sensie zakończyć spekulacje na ten temat. Wniebowzięcie Maryi opiera się na starożytnej tradycji liturgicznej, ale przede wszystkim na głębszej interpetacji Pisma Świętego. Cielesne macierzyństwo Maryi nie jest tylko faktem biologicznym, ale wyrazem głębokiej wiary: Maryja przez wiarę w zapowiedź anioła zdecydowała się przyjąć Zbawcze Słowo i dać Jezusowi-Synowi Bożemu, ludzkie ciało. Dostąpiła wyróżnienia, ale i uświęcenia Jej ciała przez własnego Syna. Dzięki Maryi dokonało się najważniejsze wydarzenie wiary chrześcijańskiej. Jako wyraz wyjątkowości, a zarazem wdzięczności dla Maryi, została wzięta z ciałem i duszą do nieba, czego znakiem jest Jej Niepokalane Poczęcie.

Prawda o Wniebowzięciu Maryi ma charakter powszechniejszy: ma ona uaktywnić wiarę chrześcijan w ich własne zmartwychwstanie i możliwości przeżycia nieba. Dogmat o Wniebowzięciu Maryi jest światłem dla każdego człowieka wierzącego oraz dla całej wspólnoty Kościoła w zrozumieniu sensu Kościoła jako instytucji kierującej i wspomagającej na drodze do zbawienia. Jest to święto nadziei dla wierzących, że każdy idący drogą Bożą, zmierza do tego samego celu, co i Maryja. Maryja stała się wzorem pielgrzymującego Kościoła. Ona doświadczyła zawczasu pełni cielesnego zbawienia, które czeka wszystkich członków Kościoła na końcu dziejów.

Prawdę „o Bogu, który stał się człowiekiem” przypomina nam Wcielenie, które Kościół w szczególny sposób celebruje w święto Zwiastowania Pańskiego (25 marca), natomiast „o człowieku, który ma udział w szczególny sposób w bóstwie” mówi nam święto Zaśnięcia, czyli Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Oczywiście Maryja nie stała się Bogiem, ale w pełni i jako pierwsza uczestniczy w naturze Boga. Dogmat ten nie odnosi się personalnie do samej Maryi, ale ma także znaczenie ogólnokościelne i powinien być zawsze rozpatrywany globalnie w kontekście roli i znaczenia przyjścia Jezusa na świat, roli Jego Matki i całego teologicznego znaczenia Kościoła. W tym sensie Kościół jest instytucją Bożą i nadprzyrodzoną, bo pomimo grzeszności i upadłości natury ludzkiej prowadzi ludzi do Boga. Jest instytucją Boską i ludzką, a nie tylko, jak to niektórzy widzą, związaną z urzędami, tradycjami czy ceremoniami.

Życzę zagłębienia się w te prawdy i osiągnięcia owoców z nich płynących.


Rektor