Polska Misja Katolicka


   Ruchy ludności na kuli ziemskiej nie są zjawiskiem nowym. Od kilku lat jednak jest to jeden z wiodących tematów. Oblicza się, że ok. 60­80 milionów ludzi jest „w drodze”, czyli opuściło swój rodzinny kraj udając się w nieznane. Podłoża emigracji są różne: wojny, bieda, choroby, niezadowolenie z warunków życia, szukanie lepszego bytu itp..., a więc podłoża polityczne, socjalne, ekonomiczne. My także opuściliśmy nasz kraj i je­ steśmy emigrantami. Ponad jedna trzecia obywateli Polski żyje poza jej granicami. Zjawisko emigracji istnieje w wielu krajach, ale wcześniej ani w Niemczech ani w Polsce nie było tak dotkliwe. Do Niemiec przybywali najpierw „gastarbeiterzy” jako siła robocza, a później „przyjechali ludzie mający swoje problemy” – jak to kiedyś po­ wiedział zmarły niedawno Helmut Schmidt. Do Polski w ostatnich latach przyjechało ok. 100 tysięcy Czeczenów, a w ostatnim roku jeszcze więcej Ukraińców. Tego jednak Unia Europejska nie chce widzieć.

Francja od dziesiątków lat jest krajem imigracyjnym. Już 40 lat temu w Marsylii ok. 30% ludności miasta stanowili muzułmanie z północnej Afryki, dziś jest ich znacznie więcej. To jest dziedzictwo kolonizacji. Dramat uciekinierów przeżywały Hiszpania i Włochy, które organizowały obozy dla uchodźców rejestrując ich i zapewniając byt na określony czas. Problem, z jakim konfrontowane są Niemcy, a wraz z nimi inne kraje Unii, dotyczy niekontrolowanego najazdu, który właściwie dopiero się rozpoczął. Co bę­ dzie dalej? Jak z tym problemem poradzi sobie rząd niemiecki i Unia Europejska? To, że prześladowanym trzeba pomóc, jest rzeczą oczywistą. Ludzi, którzy przeżyli traumę bombardowań, wypędzeń, gwałtów i przemocy, podziału rodzin i małżeństw, któ­ rzy doznali krzywd cielesnych, nie można i nie wolno zostawić bez pomocy. Takie jest przesłanie chrześcijaństwa, takie są wartości, na których zbudowana została Europa – miłość bliźniego i niesienie pomocy drugiemu, nawet jeżeli jest wrogiem. Tak też rozu­ mieli przyszłość zjednoczonej Europy jej twórcy – wielcy architekci polityki, tacy jak: Robert Schuman, Alcide de Gasperi, Konrad Adenauer, Charles de Gaulle i inni. Różnili się przynależnością partyjną, poglądami, pochodzeniem, kulturą polityczną oraz wyzna­ niem – wobec dwóch z nich Kościół prowadzi dzisiaj procesy beatyfikacyjne, gdyż nieza­ leżnie od polityki, byli gorliwymi katolikami – ale głównym ich pragnieniem był pokój. Sami doświadczyli koszmaru II wojny światowej i dlatego bardzo chcieli ten pokój Euro­ pie zapewnić. Żyli wysokimi standardami moralnymi, a na pierwszym miejscu stawiali godność człowieka. Spory polityczne udawało im się łagodzić przez wzajemny szacunek, przez odniesienie działań i celów do wartości chrześcijańskich – wolność, demokracja, centralna rola małżeństwa i rodziny, wolność słowa, poglądów i wyznania, ochrona prawna jednostek i grup, współpraca na rzecz dobra wspólnego, władza polityczna poj­ mowana jako służba, świętość życia ludzkiego i niepodważalna godność osoby ludzkiej, podstawowe prawo człowieka do życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Nie jest to zbiór politycznych dogmatów, to jest umiejętne odczytanie i zastosowanie Ewangelii do realiów życia społecznego.

Niestety, prowadzona od pewnego czasu polityka Unii Europejskiej zdaje się być za­ przeczeniem wartości, jakie przyświecały jej twórcom. Ciągle zaskakują nas nowe prze­ pisy i ustawy podejmowane przez lewicowe lub lewicujące ugrupowania polityczne, zasłaniające się prawami mniejszości. Występujący w obronie praw i wartości chrześci­ jańskich Kościół posądzany jest o brak tolerancji, przedstawiany jako staroświecki i nie­ dopasowany do ducha współczesności. Samo zaproszenie do Strassburga papieży było kurtuazyjnym gestem, ale który z dzisiejszych polityków odnosi się do słów z papieskich przemówień i próbuje zastosować je w polityce unijnej? Przepisy gwarantują swobodę wyznawania religii oraz pielęgnowania tradycji religijnych. Niestety, coraz więcej prze­ pisów jest antykościelnych, antyrodzinnych i przeciw małżeństwu. Podstawowe prawa osoby ludzkiej zapewniają jeszcze konstytucje państw, ale na jak długo?

Coraz częściej też słyszy się o konieczności zmian w konstytucji. Lekceważenie god­ ności osoby ludzkiej, wykorzystywanie słabszych przez silniejszych, prowadzić będzie do nowych napięć, niszczenia tego, co z trudem wypracowano. Trwałym fundamentem pra­ worządności jest wiara chrześcijańska i głoszone przez nią wartości. Ona gwarantuje właściwy rozwój, zapewnia człowiekowi wolność i tworzy stabilizację, gdyż buduje na Bogu, który jest niezmienny. Powrót do wartości chrześcijańskich będzie pewną gwaran­ cją bezpieczeństwa i rozwoju.

Chrześcijaństwo w Europie nie może być historycznym przeżytkiem zdominowanym przez islam, którego wszyscy się boją. Jeżeli mówimy o integracji nowej fali uchodźców i ich zadomowieniu na naszym kontynencie, to jakie wartości Europa chce im zapropo­ nować? Która z ustaw unijnych będzie dla nich wartością przewodnią? Wszyscy widzimy jak ważna jest dla nich rodzina, małżeństwo, jak są z sobą zżyci. Tak było też w Europie, która dzisiaj, niestety, coraz bardziej upada. Warto się nad tym zastanowić.

Unijna flaga z 12 gwiazdami zaczerpniętymi z korony Matki Bożej oraz kolor flagi unijnej będący kolorem maryjnym, nie mogą pozostać tylko pięknym ozdobnikiem. To przecież do czegoś zobowiązuje!


Rektor