Polska Misja Katolicka


Nasze Slowo     W obecnym słowie chciałbym zająć się nieco tolerancją religijną. Jeżeli o niej jest mowa, to przede wszystkim powraca się do wojen krzyżowych lub 30-letniej wojny w Niemczech, która zakończyła rozlew krwi pomiędzy ewangelikami i katolikami. Choć wydawać by się mogło, że spory religijne się zakończyły, to niektórzy mówią, że wojna na Bałkanach przed 10-ciu laty również była podsycana „religijną czystką”.
    Na relacje tolerancji pomiędzy wyznawcami poszczególnych religii nakładają się także czynniki pozareligijne czy pozakościelne. Dużą rolę odgrywają czynniki polityczne, historyczne i na rodowościowe.
    W ostatnich tygodniach doświadczyliśmy ewidentnego braku tolerancji wobec katolików. W Iraku zginęło prawie 60 osób podczas Mszy Świętej. W Turcji, Afryce i Ameryce Południowej zastrzelonych zostało kilku misjonarzy tylko dlatego, że byli katolickimi księżmi. Dotychczas za kraj bardzo tolerancyjny uchodziły Stany Zjednoczone, jednak przed Świętami Bożego Narodzenia świat zbulwersowała decyzja zezwalająca na budowę meczetu przy Placu Zero w Nowym Jorku. 11 września 2001 r., podczas zamachu islamskich terrorystów na World Trade Center, została zburzona w tym miejscu m.in. prawosławna cerkiew. Była to jedyna świątynia, jaka wówczas uległa zniszczeniu. Władze Nowego Jorku nie pozwalają jej odbudować, zezwalają natomiast mahometanom na budowę meczetu i obiecują tę budowę wesprzeć finansowo. Europej- ski Sąd w Strassburgu wydaje wyroki o usuwaniu krzyży z włoskich szkół tylko dlatego, że jedna matka, nie życzy sobie, aby jej dziecko spoglądało na krzyż.
    Coś jest chyba nie tak, skoro uwzględnia się wolę jednostki, a nie bierze pod uwagę głosu większości, skoro jednym przypisuje się szczególne prawa, inni zaś z powodu wiary są poniżani i muszą cierpieć. Czy na tym polega osławiona demokracja? Tolerancja zakłada istnienie obu podmiotów: tolerującego i tolerowanego, zatem domaga się uznania praw tak dla jednych, jak i dla drugich. Jedni i drudzy muszą wykazać dobrą wolę i wzajemny szacunek. A tego brak.
    Bogu dzięki minęły czasy, kiedy rzucano w okno kamieniem dlatego, że tam mieszka Żyd. O Świadkach Jehowy już coraz rzadziej mówi się pogardliwie „kociarze”. Współczesny polski katolik jest tolerancyjny wobec wyznawców innych religii. Być może jest to owoc na- szego ekumenicznego nastawienia.
    Należałoby jednak więcej wymagać religijności od siebie i tolerancji dla własnej religii od innych. Pojęcie świeckości dla niektórych osób (również i rządzących) oznacza coraz częściej wyparcie pierwiastka religijnego ze sfery publicznej, a to o tolerancji nie świadczy. Istnieje rozdział Kościoła od państwa i tak być powinno. Nie oznacza to jednak, że trzeba z życia publicznego wypierać wszelkie przejawy katolickiej wiary dla preferowania laickości.
    Katolikom zarzuca się konserwatyzm i zacofanie, deprecjonuje ich postawy religijne. Na celowniku znajduje się szczególnie Benedykt XVI. Wydaje się, że katolicy znaleźli się na pozycji spalonej. Zarzuca się wierzącym hegemonię religijną i zmusza do uznawania praw mniejszości lub poszczególnych jednostek. Rzadko się zdarza, że ktoś występuje w ich obronie.
    My, katolicy, nie chcemy być męczennikami za wiarę, pragniemy tylko uznania naszych praw na równi z innymi. Demokracja polega na tym, że w świetle prawa wszyscy obywatele są równi bez względu na ich wyznanie, pochodzenie czy rasę.
    Dzisiaj można śmiać się i kpić z katolików i z najwyższego autorytetu Kościoła jakim jest papież. Wiara katolicka i Kościół stały się ulubionymi tematami kabaretów, niesmacznych drwin i żartów z Jezusa Chrystusa, scen ewangelicznych czy prawd objawionych. Niestety, z bólem trzeba stwierdzić, że sami katolicy rzadko potrafią bronić swoich praw i prawd religijnych. Często śmieją się i żartują razem z innymi zatracając podstawowe wartości i swą tożsamość religijną. Już niejednokrotnie wyznawcy islamu stwierdzili, że katolicy w Europie odrzucili wartości moralne i religijne, dlatego uważają, że mają prawo do wprowadzenia własnej religii i „nawracania” niewiernych.
    Życzę sobie i Wam, aby katolicy i pochodzący z Polski potrafili być nie tylko tolerancyjni wobec innych, ale także doceniać swoją religię w społeczeństwie, aby „być solą ziemi” i „światłem dla świata“.

Rektor