Polska Misja Katolicka


    Drodzy Czytelnicy! Szczególnie w uroczystość Wszystkich Świętych i w Dzień Zaduszny nawiedzamy cmentarze. Zostają posprzątane groby i otoczenie wokół nich, zapalimy świece, pomodlimy się za zmarłych. Czynimy to jako wyraz pamięci i wdzięczności tym, co odeszli z tego świata, których się jeszcze dobrze pamiętało, którym zawdzięcza się życie, nieraz przyjaźń, wsparcie, życzliwość. Poza rodzicami, siostrami lub braćmi należą do nich: nauczyciele, księża, dobrodzieje, koledzy lub koleżanki ze szkoły, z pracy, sąsiedzi... Groby zmuszają do zadumy i zastanowienia się. Przecież i na nas przyjdzie ten moment, gdy odejdziemy z tego świata. Pytamy:„Co się dzieje ze zmarłymi? Gdzie oni idą? Czy jest coś więcej?”

Temat ten jest bardzo poważny i dobrze nad nim podumać i zastanowić się. Niechaj moja krótka refleksja nad tym tematem zainspiruje do myślenia w tym kierunku.

W nauce Kościoła katolickiego jest pewien dział, który nazywa się eschatologią. Słowo wywodzi się z greckiego i składa się z: eschatos – ostateczny i logos- słowo, czyli słowo o rzeczach ostatecznych. Jest to nauka o przyszłości, nauka nadziei, że życie z momentem śmierci się nie kończy. Kończy się na tej ziemi, ale nie kończy się w ogóle. Eschatologią jest więc etymologicznie i dosłownie „nauką o rzeczach ostatecznych”, o śmierci i zmartwychwstaniu, o powtórnym przyjściu Chrystusa i sądzie, o niebie, czyśćcu i piekle. Jest to dziedzina teologii, czyli pierwszorzędnie traktuje o Bogu („teo-logia” = „nauka o Bogu”). Mówi ona o tym, co jest ważne dla zbawienia człowieka, czyli jest również nauką o człowieku w jego relacji do Boga, Pana doczesności i wieczności.

Co to znaczy „żyć wiecznie?” Życie wieczne nie oznacza, jak to niektórzy błędnie sądzą albo chcieliby, aby tak było, że jest to przedłużenie doczesnego, ziemskiego życia. Jest to sposób bycia, które nie ma nic wspólnego z przemijaniem, ze złem czyli grzechem, ani z cierpieniem, przykrymi doświadczeniami lub śmiercią. Jest uczestniczeniem w życiu Boga, gdyż tylko Bóg jest wieczny. Każdy byt na ziemi zawdzięcza swe istnienie Bożemu działaniu, w tym i człowiek. Według biblijnego rozumienia, życie z Bogiem rozpoczyna człowiek podczas jego ziemskiego bytowania i nie kończy się ono ze śmiercią, ale przechodzi w inny, duchowy, niematerialny stan ducha. Przedstawienie życia wiecznego stoi w bliskiej łączności ze Zmartwychwstaniem Chrystusa, który jako pierwszy z umarłych wszedł do życia wiecznego i „otworzył ludziom bramy raju”. Podczas swego ziemskiego nauczania Jezus objawiał te prawdy, ale były one trudne do zrozumienia dla uczniów i słuchaczy, dlatego przemawiał do nich w przypowieściach. Jakże często słyszymy słowa: „Królestwo niebieskie podobne jest...do skarbu zakopanego w roli, do perły, do siewcy...”. Naukę o życiu wiecznym rozwinął szczególnie św. Paweł. Uczył, że Jezus przez swoją mękę na krzyżu wyzwolił ludzkość z grzechu, czyli uwolnił od zła i drogę do nieba uczynił wolną. Paweł zaznacza, że kiedyś nastąpi powszechne zmartwychwstanie, które będzie połączeniem duszy z ciałem, które będzie odmienione, jak ciało Jezusa po Jego powstaniu z martwych.

W języku Nowego Testamentu na określenie „życia” autorzy używają dwóch słów: bios albo zoe. Bios oznacza życie istot doczesnych, przemijających, materialnych. Biblia podkreśla natomiast inny aspekt używając słowa zoe: jest to życie z Boga. Jezus wszedł w to zoe i w nim oczekuje na swoich wiernych. Można by szukać wielu dalszych argumentów na istnienie życia wiecznego. Potrzeba tylko wiary w te słowa Jezusa i zaufania Bożemu Objawieniu. Następstwem będzie korzystanie z tego dobra, radości i Bożego pokoju.

Na południu Niemiec, w Szwabii i Badenii oraz we Francji, na pożegnanie z ludźmi używa się krótkiego: „Ade!”. Wywodzi się z innego krótkiego powiedzenia: „A dieu!” - co oznacza „do Boga”.

Ci, co zmarli, przeszli ziemską drogę. Modlimy się, aby byli jak najszybciej u celu, u Boga, a nam pozostaje trwanie na modlitwie i czuwaniu, aby ten cel osiągnąć. Kiedy zbieramy się na cmentarzach, na tym szczególnym miejscu oczekiwania powszechnego zmartwychwstania, niech te prawdy o życiu wiecznym motywują nas do zastanowienia się nad sobą, nad swym życiem, nad swoją przyszłością. Dla każdego chrześcijanina jest to wielka szansa i wielka nadzieja. Także nadzieja na spotkanie z naszymi zmarłymi.

„Dobry Jezu, a nasz Panie, daj im wieczne spoczywanie!”.


Rektor