Polska Misja Katolicka


    Wielkanoc jest najstarszym i najważniejszym świętem chrześcijan. W praktyce używa się kilka różnych określeń: Wielka Niedziela – nawiązuje do najważaniejszej niedzieli w ciągu roku kościelnego, która jest ukoronowaniem i początkiem każdego niedzielnego świętowania; Zmartwychwstanie Pańskie – jest podkreśleniem wydarzenia, jakie tego dnia wspomina się i świętuje; Pascha – nawiązuje do żydowskiego święta, po którym nastąpiło Zmartwychwstanie Pańskie i uważa się, że podobnie jak Żydzi uwolnili się z niewoli egipskiej i powrócili do utraconej ziemi, tak i Jezus przeszedł ze śmierci do życia, wyzwolił ludzkość z grzechu i wprowadził do utraconego dziedzictwa dzieci Bożych. Święto to upamiętnia misterium paschalne Jezusa Chrystusa, Jego mękę, śmierć i zmartwychwstanie.

Początkowo uczniowie Chrystusa świętowali Wielkanoc-Paschę „w duchu i prawdzie”, w ramach i zwyczajach zachowywanych przez Żydów. Wnet jednak nazwano to święto Świętem Przaśników, na pamiątkę spożywania przaśnych, czyli niekwaszonych chlebów, do czego był i jest używany chleb podczas sprawowania Eucharystii (Dz. 20,6). Była to już oddzielna, chrześcijańska celebracja Paschy Pana, uobecniająca się w przemianie chleba w Jego Ciało podczas Mszy Świętej. Wiele tekstów Ewangelii św. Jana (pisana jako ostatnia Ewangelia ok. 90 r. po Ch.), jak i Listów św. Pawła (spisanych wcześniej, w latach 50-68 po Ch.) umożliwia taką interpretację i wskazuje na praktykę młodego, wczesnego Kościoła, oderwania się, jeszcze za czasów apostolskich, od żydowskich tradycji. Nie mniej jednak, aby zachować historyczną wartość Zmartwychwstania, powoływano się, np. przy ustaleniu daty tego wydarzenia, na święta Paschy, które w tradycji żydowskiej wypadały w stałym terminie 14 Nisan, czyli na przełowie marca/kwietnia. A po to żeby uniknać błędów obliczeń żydowskich, jakie Żydzi przyjęli na przełowie II/III w., a które doprowadzały do sytuacji, że w ciągu jednego roku słonecznego wypadały i dwie Wielkanoce, a w następnym nie było żadnej. Dlatego kościoły w Aleksandrii (Egipt) wprowadziły własne obliczenia, które przejął również Rzym. Jak podają ówczesni historycy, cesarz Konstyntyn po 313 roku podsunął biskupom, aby ujednolicili obchodzenie najważniejszego święta wiary katolickiej. Decyzją Soboru nicejskiego w 325 r. wyznaczono datę i sposób obliczania Wielkanocy, który obowiązuje do dziś: pierwsza niedziela po wiosennym zrównaniu dnia z nocą.

W tradycji chrześcijańskiej najważniejsza jest noc z soboty na niedzielę, podczas której dokonało się Zmartwychwstanie. Dlatego można Wielkanoc rozpocząć już późnym wieczorem w sobotę, ale nie później, jak w niedzielę przed wschodem słońca. W liturgii Kościoła poprzedza ją tzw. Triduum Paschalne, czyli trzy święte dni przygotowania do świąt. Każdy z nich ma bardzo bogatą liturgię, oddającą najważniejsze wydarzenia z życia Jezusa, Jego ostatnich przeżyć: od Wieczernika, przez sąd, wyrok, biczowanie, drogę krzyżową, mękę, śmierć aż do zmartwychwstania. Sam wyraz „zmartwychwstać” oznacza powstanie z martwych, przejście ze śmierci do życia. Jedynie Bóg jest Panem życia i śmierci, On może dokonać cudu, gdyż jako Stworzyciel jest wszechmocnym Panem wszelkiego stworzenia i On nadał prawa, które nimi kierują.

Jezus Chrystus po to przyszedł na ziemię, aby nas zbawić i dać możliwość wierzącym w Niego, aby przez swoje „powstania z martwych”, czyli z grzechu, zła, powrócili do życia z Bogiem podczas ich życia na ziemi, ale kiedyś i w wieczności. Jezus przez swoje Zmartwychwstanie dał podstawę do wiary, że idąc za Nim, Jego drogą, będziemy mieli udział w tym, czego On dokonał i co dla ludzkości wysłużył na krzyżu, niezależnie od tego czy ona o tym wie, czy nie. Jeżeli zaakceptuje i uwierzy, będzie mogła z nich korzystać. Ta prawda była powodem, dla którego z wielką mocą uczniowie Jezusa szli i odważnie ją głosili. Św. Paweł na pierwszym miejscu stawia Zmartwychwstanie Jezusa jako zadatek naszego zmartwychwstania.

Prawda ta jest wydarzeniem historycznym, poświadczonym po tym fakcie przez wiele spotkań uczniów z Jezusem, którego dotykali, „z Nim jedli i pili”. Dla uczniów był to fakt oczywisty, którego sami nie mogli wytłumaczyć inaczej, jak tylko spełnieniem się Jezusowych obietnic, które im wcześniej wielokrotnie wyjaśniał i tłumaczył. Dopiero po Jego Zmartwychwstaniu „otworzyły im się oczy”.

Życzę Wam, Drodzy Czytelnicy, aby i nam odmykały się oczy na wspaniałe dzieła i wielkość obietnicy, jaką przyniósł nam Jezus. Musimy ustawicznie tę prawdę sobie przypominać, nią żyć i umacniać się, gdyż prawda ta nadaje sens i wartość naszemu życiu. Nie pozostawajmy jedynie w atmosferze zwyczajów i tradycji świątecznych. One są piękne i bogate, nadają swoistego charakteru uroczystości, jednoczą rodziny i bliskich, ale musimy sięgać do pełni treści tych wydarzeń. Dopiero wówczas świętowanie ma swoje uzasadnienie.

Życzę ubogacających Świąt Zmartwychwstania Pańskiego!



Rektor