Polska Misja Katolicka


    Drodzy Czytelnicy! Nauka Kościoła o Zmartwychwstaniu Jezusa jest prosta, trwała i od początku niezmieniona. W skrócie brzmi: W trzeci dzień po śmierci i złożeniu do grobu, Jezus uwolnił się (został uwolniony) od śmierci i zaczął panować nad nią, Jego ciało zostało przemienione i przeniesione do chwały nieba. Powstanie z martwych jest źródłem i zapowiedzią podobnej drogi dla wszystkich, którzy w Jezusa uwierzą, że On jest Synem Bożym i jedynym Zbawicielem świata.

Ukazywanie się licznym uczniom po swoim Zmartwychwstaniu, pomogło im uświadomić sobie, że na Niego czekał świat, że On był tym obiecanym i zapowiedzianym Mesjaszem. Oni urzeczeni tą Prawdą poszli w świat i głosili ją wszędzie, gdzie dotarli. Zapłacili za to (poza Janem) swoim życiem, wewnętrznie byli zdeterminowani nawet na najgorsze i nic nie odstraszało ich od głoszenia Prawdy. Dlatego stali się autentycznymi świadkami nie tylko Jezusowej nauki, ale i Jego boskości, nadprzyrodzoności, o czym byli dogłębnie przekonani.

Jezus powstał z martwych dla potwierdzenia swojej roli i misji (per se), lecz również i dla nas (pro nobis), czyli dla naszego zbawienia. To rozróżnienie ma istotne znaczenie zarówno dla zrozumienia misji Jezusa, jak i konsekwencji Jego pojawienia się na świecie, gdyż było ono jedyne i niepowtarzalne. Na Mesjasza czekali Żydzi i niektórzy czekają do dzisiaj. Chociaż pierwsi uczniowie przeżyli Jego upokarzającą śmierć na krzyżu, oglądali Go i dotykali, jedli z Nim po zmartwychwstaniu. Wówczas często sobie powtarzali słowa zapisane w Ewangeliach, że On im to zapowiadał, ale oni tego nie pojmowali. Dopiero, gdy powstał z martwych, uwierzyli w słowa wypowiadane przez Niego wcześniej. Na świadectwie uczniów Jezusa opiera się wiara Kościoła. Ukryte są tutaj dwie prawdy: jedna dotyczy głoszonej nauki, a druga osobistego, autentycznego przekonania się, że On był nie tylko Nauczycielem, że był przede wszystkim Synem Bożym, który „przezwyciężył śmierć, powstał z martwych, wstąpił do nieba i zasiadł po prawicy Ojca”. Elementem łączącym te prawdy była ich wiara. Również i dla nas wiara pozostaje istotnym i podstawowym elementem uwierzenia w Jezusa, w Jego zmartwychwstanie i udział w Jego życiu wiecznym. Można podawać wiele argumentów, wraz z odkryciami szukać różnych paralelnych sytuacji i dowodów, lecz one będą tylko środkami pomocniczymi. Nowoczesna mentalność ludzi Oświecenia nacechowana jest fizykalnym, namacalnym doświadczeniem, często negującym znaczenie wiary. Lecz bez wiary nie byłoby żadnych odkryć, wiedza i nauka nie stoją w sprzeczności z odkryciami i doświadczeniami, ale one gdzieś mają swoje granice. Ktoś, kto śledzi odkrycia nauki i scjentyzm polegający na szukaniu racji wiary lub jej negacji, dostrzega, że nauka ustawicznie się aktualizuje, szuka nowych rozwiązań, motywuje do badań i odkryć, i bez uwierzenia w siłę i moc wiedzy oraz możliwości ludzkich, nigdy niczego nowego by nie odkryto. Natomiast wiara w sensie teologicznym odnosi się do spraw nadprzyrodzonych, a nie doczesnych. Zmartwychwstania Jezusa nie da się fizykalnie udowodnić, gdyż było to wydarzenie jedyne, niepowtarzalne i emiprycznie nie do powtórzenia. Opiera się na przekazie uczniów Jezusa i zapowiedziach biblijnych.

Wiara uczniów Jezusa nie była jakimś ciasnym, wyimaginowanym, tylko im potrzeb- nym zawierzeniem. Oni dla siebie tego nie potrzebowali. Nie liczyli oraz nie zważali na akceptację ich nauki przez świat żydowski. Szybko zrozumieli, że nauka Jezusa jest uniwersalna, szersza od greckiej czy później łacińskiej kultury.

Misja Chrystusa była misją uniwersalną, obejmującą cały świat. Opisy zawarte w Ewangeliach czy Listach apostolskich nie są zapisami kronikarskimi, choć powstały z troski o prawdziwy zapis wydarzeń, kierowane były do ludzi dobrej woli, do ludzi wiary. Apostołowie chcieli przekazać swoje doświadczenia spotkań ze Zmartwychwstałym, jako fakt historyczny.

Szybki rozwój chrześcijaństwa, pomimo prześladowań w czasach rzymskich a w póź- niejszych wiekach prześladowań w wielu innych wydaniach, dowodzi, że tylko racje duchowe i religijne nowych wyznawców motywowały do przyjęcia i przetrzymania największych katuszy zadawanych w sposób bardzo wyrafinowany i bestialski. Historiografia Kościoła podaje niezmierzone przykłady. Ten argument też jest bardzo ważny w dwutysięcznej historii Kościoła, głoszącego prawdą o Zmartwychwstaniu Jezusa i powołaniu wierzących do życia z Nim.

Moi Drodzy, niechaj święta Zmartwychwstania Pańskiego umacniają i Was w wierze, pomimo różnych doświadczeń życiowych, głoszonych teorii i współczesnych tendencji. Zawierzyliśmy Jezusowi, wytrwajmy przy Nim do końca!

Błogosławionych Świąt!


Rektor