Polska Misja Katolicka


    Drodzy Czytelnicy! Bez odniesienia do religii chrześcijańskiej, Adwent nie ma żadnego większego znaczenia. Ponieważ Bóg obdarował ludzkość swoim Synem i przyniesionymi przez niego darami, okres ten związany jest tradycyjnie z obdarowaniem bliskich prezentami. A to wykorzystuje w sposób niemiłosierny handel, czyniąc z niego czas stresów, niepokoju, gonitwy za zakupami, a nawet niesnasek, bo przecież chce się komuś zrobić przyjemność, a nie zawsze tak wychodzi i nie najlepsza intencja bywa źle zrozumiana. Adwent to cztery tygodnie, a dokładniej cztery niedziele przed świętami Bożego Narodzenia. Adwent jest spolszczonym albo zgermanizowanym słowem pochodzącym od „adventus” czyli przyjście, albo od „advenio”- przyjdź, co odnosi się więcej do próśb zanoszonych w Starym Testamencie w oczekiwaniu na obiecanego Mesjasza, którym był Jezus Chrystus. Fonetycznie przywodzi na pamięć jedną z modlitw „Ojcze nasz” - po łacinie „adveniat regnum tuum”, co znaczy „przyjdź królestwo twoje”. Jest to więc wołanie o przyjście samego Boga w sensie historycznym, czyli w duchu Starego Testamentu oraz w sensie eschatologicznym - czyli czekanie na powtórne przyjście Jezusa na Sądzie Ostatecznym.

Liturgia Adwentu stawia przed oczy trzy wielkie postacie, które w okresie historycznego oczekiwania odegrały dużą rolę. Pierwszą z nich to prorok Izajasz, mąż na wielką miarę, urodzony ok. 765 r. przed Ch., wychowany w Jerozolimie, obdarzony wielkimi zaletami i inteligencją, który zdobył, jak na ówczesne czasy możliwie najwyższe wykształcenie. Spokrewniony z ówczesnym królem Achazem miał także wpływ na sprawy polityczne, był też doradcą innego króla Ezechiasza. Jednak na tym polu nie odegrał większego znaczenia. Pozostawił po sobie księgę, która zaliczana jest do ksiąg prorockich, a on sam został zaliczony do czterech wielkich proroków Starego Prawa. Jednym z głównych tematów przewijających się w tej księdze jest przygotowanie na przyjście Mesjasza, ale nie polityka albo króla, ale Sługi cierpiącego. Wołał, aby na Jego przyjście ludzie przygotowali się duchowo, wewnętrznie, oczyścili z grzechów i ze zła. Jego słowa są wielokrotnie czytane w Adwencie, tak w liturgii mszalnej, jak i brewiarzowej.

Drugą postacią jest Jan Chrzciciel, nazwany poprzednikiem albo heroldem Jezusa. O jego wielkości zaświadczył sam Chrystus, mówiąc: „że z niewiast nie narodził się większy od Jana”. Rola Jana w Adwencie polega na daniu świadectwa o zbliżającym się Zbawicielu, o ważności i potrzebie duchowego przygotowania się na Jego przyjście. On ogłosił i ukazał Jezusa jako „Baranka Bożego, który gładzi grzechy”. Trzecia osoba to Maryja. W Adwencie przypada Jej święto Niepokalanego Poczęcia, czyli rozważana jest prawda o tym, że Maryja została zachowana od grzechu pierworodnego. Była to logiczna konsekwencja faktu, iż skoro miała urodzić Syna Bożego, a Bóg jest bez grzechu, to i Ona została zachowana od grzechu, tak, by Jezus mógł pozostać tym, kim był. Wierzymy, że Jezus rodząc się z Maryi nie przestał być Synem Bożym, a rodząc się z kobiety, żył i działał jak normalny człowiek. To jest ta wielka prawda i treść święta, jakim jest Boże Narodzenie.

Wraz z Maryją, Jego Matką, oczekujemy pamiątki narodzenia Jezusa i dziękujemy Bogu za ten wielki dar, gdyż przez ten dar, każdy człowiek wierzący w Niego, zostaje obdarowany godnością dziecka Bożego.

Chciałbym zachęcić Was, Drodzy Czytelnicy, abyście w tym czasie wzięli udział w roratach. Jest to specjalna Msza Święta, poświęcona Najświętszej Maryi Pannie, która szczególnie czekała na narodzenie swego syna. Chrześcjanin nie jest człowiekiem żyjącym w pustce, w próżni. Żyjąc we wspólnocie Kościoła może przeżywać i ubogacać się prawdami, które kształtowały poprzednie pokolenia przez dwa tysiące lat. Wsłuchując się w Pismo Święte, zastanawiamy się i przeżywamy wielkie wydarzenia biblijne, których treść nie zmieniła się od przyjścia Jezusa na świat i ciągle jest aktualna i żywa, gdyż dotyczy każdego człowieka.

Prawda ta wydaje się nie pasować do relatywnego spojrzenia na życie i przemijanie. „Panta rei”, wszystko się zmienia i to bardzo szybko - twierdzą niektórzy, więc po co zastanawiać się nad tym starymi wydarzeniami. Te wydarzenia są dawne, ale jednak zawsze żywe, bez nich pozostaje pustka, a życie traci swój sens. A przecież nie jest tak.

Dlatego tak Adwent jak i święta Bożego Narodzenia mają swoje znaczenie tylko w kontekście teologicznej prawdy. Chciałbym Was zaprosić do jej rozważenia jako bliskiej człowiekowi, która mówi jak blisko jest Bóg, jakie wartości nam przyniósł i czym nas obdarza. Wówczas zupełnie innymi oczami spojrzymy na samych siebie i otaczający nas świat.


Rektor